• Wpisów:549
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 01:30
  • Licznik odwiedzin:33 493 / 3948 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Podsumowanie ostatniego tygodnia:
* poniedziałek - POSZŁEM do pracy chory (stan przed-zombie), czego bardzo żałuję i obiecuję nie robić tego więcej
* wtorek - lekarz, recepta, zwolnienie na tydzień; nadzieja, że antybiotyk nie będzie potrzebny
* środa-piątek - brak komputera (nadal); spanie, demon's souls, kołdra, lekarstwa, telefony z pracy -- w dowolnie wybranej kolejności; każda permutacja na pewno zaliczona ;-)
* sobota (jutro) - mam przeczucie, że zdrowieję ;-)
* niedziela - ???
* poniedziałek - profit!

Wniosek z choroby mam taki, że do dupy jest być chorym. Zapiszcie to sobie w notatniku ze złotymi myślami. Ach, i Apple to całkiem zajebista firma, bo innym zasilacze paliły się od razu, a mi dopiero po 2 czy 3 latach. Hura!
  • awatar sabon: Chyba muszę też zdobyć jakąś sensowną broń do walki wręcz. Na razie z tym ciężko. Pierścieni już nie mam gdzie zakładać, bo pierwszy to ten dany dla royalty, a drugi to ten, że masz dodatkowe 25% jeśli jesteś jako Soul (a na razie cały czas jestem).
  • awatar Krzysiek: Radzę, mam parę broni, staram się backstabować, więc jest ok. A dzięki łukowi pokonałem połowę bossów nawet do nich nie podchodząc ;-) Hint: thief ring.
  • awatar sabon: Ja wybrałem Royalty. Zawsze we wszystkich grach też lubiłem łuk. Tyle że i Roaylty i wszelkiej maści łucznicy mają spory problem z tymi, z którymi z różnych powodów nie da się walczyć na odległość. Z tym mam największy kłopot. Jak sobie radzisz z close combat?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Twilight + Modern Warfare 2: The most lucrative franchise ever!
 

 
Więc tak. Jestem zły, bo popsułem sobie nadgarstek (nie, zboczki, to nie tak jak myślicie), prawie rok temu. Przez ten czas bywało lepiej i gorzej, aż w końcu skończyło się na rehabilitacji, bo nap-dalał niemiłosiernie. Efekt jest taki, że nie mogę przez miesiąc grać na gitarze (!!!), robić pompek, podnosić ciężkich rzeczy lewą ręką i robić innych fajnych rzeczy które można robić posiadając dwie ręce (nie, zboczki, to znów nie TO).

Najzabawniejsze jest to, że rehabilitacja przebiega jak w jakichś telezakupach Mango. "Kup magiczną lampę Dr. Zimmermana, świeć 10 min dziennie na brzuch a rak zniknie!"

Mianowicie:
* dokładnie 15 min siedzę na krzesełku trzymając dłonie w dziwnym rękawie który ponoć nasuwa w moje biedne stawy jakimś promieniowaniem elektromagnetycznym (niezły buzzword)
* przez jakieś 2.5 min bardzo miła i uśmiechnięta pani sika mi z butli ciekłym azotem prosto na nadgarstek. Za pierwszym razem myślałem, że gdy podniosę rękę rozpadnie mi się na kawałki, jak w Terminator 2!
* przez następną minutę ta sama bardzo miła i uśmiechnięta pani świeci mi jakimś laserem (wtf?) w ten zmrożony nadgarstek

Ogólnie rzecz biorąc czuję się jak u szamana, a nie jak u lekarza. Spodziewałem się jakiegoś masażu, ściskania jakichś pieprzonych gumowych piłeczek, łamania kołem... Ale ja się nie znam, podobno pomaga ;-)

PS: Nadgarstek popsułem sobie ćwicząc to co widać niżej, niestety aż tak dobrze mi nie wychodzi Od 20 sekundy jest właściwy HARDKOR, pinger nie lubi jutubowych linków z podanym czasem.

PPS: Tym samym popełniłem chyba najdłuższy w swej historii post na pingerze. Tak mnie boli to nie-granie, że musiałem!
  • awatar Gość: a ma chociaz fajny dekolt, zeby bylo na co sie gapic w czasie terapii?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ja bym zrobił z karty, którą codziennie rano podbijam na zakładzie ;-)
http://www.frets.com/FretsPages/Fun/PickMachine/pickmachine.html
 

 
Jak wszyscy wiemy, funkcje należy nazywać tak, żeby było wiadomo co robią:

void *ping_my_ping(void *arg)

Ping my ping, biatch!
 

 
Blog, cytuję, "dedicated to the misuse of chinese characters in western culture".

http://www.hanzismatter.com

Jest kilka zabawnych historyjek
  • awatar Krzysiek: Na przykład to: http://www.hanzismatter.com/2009/07/help-with-translation-faith-hope-and.html
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Heh, dawno tego nie czytałem, i już na starcie niezła afera.

http://netbird.pl/a/1442/32410,1
 

 
POSZEDŁ DO SKLEPU I ZAPOMNIAŁ MASŁA.

Przypomina mi to trochę styl http://nowypompon.pl
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
http://funciak.blox.pl -- całkiem zabawne. Szkoda, że nie ma nowych wpisów, ale niektóre stare warto poczytać 
 

 
Olaboga... Iście internetowa akcja.

http://olgierd.bblog.pl/wpis,jasio;zada;niech;muzeum;odda;plagiat;jego;obrazu,39615.html

Kto jeszcze nie ma tego pana w swoich subskrybcjach rss?
 

 
Idealne podsumowanie akcji z firmą na "A".

http://olgierd.bblog.pl/wpis,jas;majetko;wielka;beka;pod;grunwaldem,39569.html
 

 
Ostatni przedświąteczny zryw. Wziąłem wolne, żeby porobić cholerne zakupy (prezenty, rzecz jasna). To co dzieje się teraz w Arkadii jest urzeczywistnieniem moich najgorszych zakupowych koszmarów. Przeżyłem :-)
 

 
Najpierw to:
Później to:
Rozkłada na łopatki :-)
 

 
The formula for the volume of a cylinder leads to the mathematical joke/self-description: "What is the volume of a pizza of thickness *a* and radius *z*?" Answer: pi z z a. This result is sometimes known as the second pizza theorem.
 

 
17.XII.2009 -- dziś dzień w którym Japonia zostanie sparaliżowana, ciekawe na jak długo ;-)
  • awatar weasel: Redaktorzy pojawili się przed sklepem Tsutaya (gdzie odbyła się zorganizowana przez Square Enix oficjalna premiera) o godzinie 5:45. Na ulicy zgromadzonych było już 137 fanów, a osoba stojąca na początku kolejki czekała przed sklepem od południa poprzedniego dnia. -- gracz.info
  • awatar Katsuko Shimamura: :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Rutinacea, Echinacea, miód, dużo miodu, coldrex (paracetamol we wczesnej fazie czyni cuda) i...
 

 
http://www.internetstandard.pl/news/353911/Platne.blogi.Nie.dziekuje.html

Z komentarzy: "My np. w www.peryskop.p zastanawialiśmy się czy wprowadzić płatny dostęp do treści, ale na razie to nie było by uzasadnione. Pomimo unikalnego kontentu który mamy."

Hę? W jednym zdaniu pisze o treści, w następnym... o jakimś unikalnym zadowoleniu? Nic nie rozumiem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Już któryś raz w tym roku walczę z przeobrażeniem się wstępnego przeziębienia w coś poważniejszego. Tym razem czuję, że może to się źle dla mnie skończyć
  • awatar Tomasz Wójcikowski: @don: no ba, teraflu to nie lek, tylko środek przeciwgorączkowy, wspomagający. Na takie przypadki jak Twój trzeba się wybrać do Princeton-Plainsboro :)
  • awatar Tomasz Wójcikowski: @Krzysiek: i słusznie. Te nieuki w kitlach przepisują antybiotyki na coś co najczęściej jest infekcją wirusową i zamiast poprawy jest pogorszenie, bo antybiotyk wykańcza odporność. Potem już żaden actimel nie pomoże.
  • awatar Krzysiek: No ba, pracuję dziś z domu (znów!). Łykam różne takie, piję herbatę z miodem i liczę na to, że pomoże. I nie mam zamiaru iść do lekarza po receptę na antybiotyk.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›